czwartek, 29 sierpnia 2013

Rozdział 10 !!

*Oczami Claudii*
Nie wiedziałam co robić..Eyen leżała była chyba w śpiączce..
A Shira stała obok mnie i płakała..Byłam załamana.
Usiadłam na krzesełku a obok mnie usiadła Shira ,
no i oczywiście Niall z opatrzoną ręką ,Liam , Louis,
Harry oraz Zayn. Siedzieliśmy tak przez dobre 30 minut.
Nagle z sali wyszedł jeden lekarz :
-Jak na razie możecie jechać do domu..odwiedziny Eyen
są bardzo ryzykowne ponieważ jest w strasznie ciężkim
stanie.
-A doktorze będzie lepiej ? -Spytałam z nadzieją w oczach.
-To okaże się dopiero gdy Eyen wybudzi się z śpiączki
czyli za ok. 3 dni jej organizm jest teraz uśpiony, ponieważ
normalnie funkcjonowanie mogło by tylko pogorszyć jej stan .
-Dobrze ,a czy Eyen teraz coś czuje lub słyszy ?
-Tak owszem słyszy i czuje lecz nie może odpowiedzieć..
Lekarz wszedł z powrotem do sali..Wstaliśmy i poszliśmy
do samochodu a potem znów do domu chłopców .
Shira ciągle płakała. Ja z Harrym próbowaliśmy
ją uspokoić lecz na marne..W domu dałam
jej tabletki na uspokojenie i w końcu zadziałało.
Dochodziła już 23 więc wszyscy poszliśmy do
swoich pokoi i poszliśmy spać.


*Następnego Dnia*

Wstałam i ubrałam się w to ponieważ na dworze nie było zbyt ciepło.
Chłopcy siedzieli w salonie i oglądali wiadomości na tv :
-Claudia ! Claudia ! krzyczeli prawie na cały głos .
-Co się stało ? spytałam
-Zobacz mówią o nim w telewizji.. !
Rzeczywiście mówili o tym że szukali go dłuższy czas i dzięki
nam go znaleźli..Strasznie się cieszyłam !!
-Uhh na szczęście nie będziemy musieli się już obawiać. uśmiechnęłam się.
Wszyscy przytulili się do mnie.
-Niall a jak tam twoja ręka? - zmartwiłam się.
-Wiesz jeszcze boli, ale mam nadzieję że za kilka dni będzie ok. -uśmiechnął się
-Jedliście coś ?
-Nieee ,chociaż dziwne że Niall nie upominał się o jedzenie -odpowiedział Liam
-Okej to ja idę do sklepu i zrobię "śniadanie" dobrze?
-A mogę iść z tobą ? - zaproponował Niall
-Oczywiście -nawet się ucieszyłam bo nie chcialo mi się iść samej,
bo był to kawałek drogi..
Szliśmy przez dobrze nam znany park..rozmawialiśmy
o wielu rzeczach ,co dziwne nie widzieliśmy żadnego paparazzi
to dziwne ,ale może i lepiej. Idąc Niall zapytał o moich rodziców..
łza spłynęła mi po policzku..
-Przepraszam nie chciałem poruszać tego tematu - wytarł moją łze .
-Wiesz nie lubię o tym rozmawiać..zgineli w tragicznym wypadku..-kolejne kilka
łez wypłynęło z moich oczu..
-Już nie będę pytał ,przepraszam - powiedział po czym przytulił mnie.
Byliśmy prawie przed sklepem więc ogarnęłam się i weszliśmy do niego.
kupiliśmy potrzebne rzeczy i szybko wróciliśmy do domu.
Zrobiłam śniadanie i położyłam na stole.
-To ja idę obudzić Shirę ,dziś strasznie długo śpi..to chyba przez ten stres.
Weszłam na górę zapukałam ,nikt niestety nie odpowiedział weszłam do
pokoju i widziałam słodko śpiącą shire :)














-Shira wstawaj śniadanie - zaczęłam ją budzić 
-Okej okej już wstaje chwila - otworzyła oczy . 
-Ja idę na dół 
-Zaraz Przyjdę 
Zeszłam na dół a chłopcy już jedli śniadanie 
-Smacznego - uśmiechnęłam się - Smakuje ? 
-Dziękujemy , Pyszne - odpowiedzieli 
Już siadałam do stołu lecz nagle zadzwonił dzwonek do drzwi..
-Ja otworzę - udałam się do drzwi 
Otwarłam lecz nikogo nie było ,kompletnie..przed drzwiami 
leżała jedynie mała paczka..nie wiadomo od kogo,nie wiadomo z
czym ,wzięłam paczkę i zaniosłam ją do środka..

_____________________________________________________

Dziękujemy za 3000 wyświetleń , mam nadzieję że blog wam się podoba
i będzie tych wyświetleń coraz więcej . :)

5 komentarzy:

  1. Ale świetny , Czekam na kolejny. Już nie mogę się doczekać:D

    OdpowiedzUsuń
  2. To bomba!! Tam jest bomba!! XD za dużo czytania opowiadań brata -,- ehh
    Przeczytałam sobie wszystkie rozdziały, gdyż pół godziny temu natrafiłam gdzieś na tego bloga.... Strasznie mi się podoba :)
    Jak można to prosze o info o nowych rozdziałach http://onedirection-pieciuwariatow.blogspot.com/p/informowani-wasze-blogi-itp-itd.html oraz zapraszam na swojego bloga. (pod tym samym adresem)
    Pozdrawiam ^.^

    OdpowiedzUsuń