-No patrzcie jaka śliczna bluzka !
- Eyen już myślałam , że coś się stało ... ! Daj z tym spokój kupiłaś już dużo rzeczy !
- No okej ...
Wsiedliśmy wszyscy do auta i ruszyliśmy do domu .
Byliśmy już niedaleko domu lecz usłyszeliśmy sygnały policji i karetki .
Okazało się , że do naszego domu ktoś się włamał.
Był to mężczyzna który tak jak wcześniej przyszedł po Eyen .
Tym razem nasza sąsiadka zadzwoniła po policję.
Okazało się , że to chłopak w którym Eyen się zakochała przyszedł wyznać jej miłość .
Jego ojciec na wieść o tym wpadł w szał i poszedł za synem .
Doszło tam do bójki .
- Panie doktorze co z nimi ?! - Zapytała Eyen .
- Obydwoje są w stanie ciężkim . Więcej informacji nie mogę udzielić .
- No ale ja ...
Eyen nie zdążyła nawet dokończyć .
Lekarz wsiadł do karetki i szybko odjechali na sygnałach .
Eyen była bardzo smutna.
Poczuła do tego Kuby coś więcej, niż było na początku .
Całą noc płakała.
Razem z Claudią nie wiedziałyśmy co zrobić . Poszłyśmy spać .
Wszyscy byli bardzo zmęczeni .
Rano gdy wstałam odrazu poszłam do pokoju Eyen zapytać ją co u niej i czy wszystko ok .
Zapukałam . Nikt nie odpowiedział .
Powtarzałam tą czynnoś kilka razy lecz zero reakcji .
Postanowiłam wejść .
Złapałam za klamkę i zobaczyłam Eyen leżącą na łóżku i otworzone pudełko tabletek uspokajających .
Przeraziłam się . Odrazu zaczęłam krzyć .
Po sekundzie wszyscy byli w pokoju .
Claudia dzwoniła po karetkę , a my próbowaliśmy ją dobudzić .
Niestety nam się nie udało .
Po 5 minutach karetka stała już przed domem .
Chłopcy razem z Claudią zbiegli na dół .
Po tym jak lekarze wszystko zobaczyli rzucili się na nią rozłożyli nosze i zabrali Eyen do szpitala.
Zaczełam płakać . Nie wiedziałam co mam robić .
Siedziałam na schodach i rozmyślałam ... Nie miałam pojęcia co mam zrobić .

Po długich zastanowieniach stwierdziłam , że pojade z jednym z chłopców do szpitala . Potem zmieni nasz reszta.
Nie wiedziałam z którym mam tam pojechać . Pomyślałam kto pierwszy ten lepszy ... na kogo wpadne na tego benc !
Zeszłam po kilku schodkach do salonu i ujrzałam tam Liama.
Zapytałam czy pojedzie tam zemną . Zgodził się .
Widziałam w jego oczach łzy, domyślałam się , że też mu jest ciężko .
Wybiegłam na góre powiedzieć Claudi o wszystkim .
Zgodziła się i powiedziała , że przyjedzie nas zmienić za 1,5 h .
Wzięłam kluczyki i razem z Liamem wybiegłam do garażu po samochód.
Po około 10 minutach byliśmy już na parkingu szpitalnym.
Liam szybko wysiadł z auta .
Wyciągnęłam kluczyki ze stacyjki , wzięłam głęboki oddech i także wyszłam z samochodu.
Trochę bałam się tam wejść bo bałam się szpitala .
Musiałam niestety pokonać swój lęk i wejść do środka.
Liam zapytał panią na recepcji gdzie leży Eyen .
Po szybkiej odpowiedzi pobiegliśmy razem do pokoju w którym przebywała Eyen.
Otworzyliśmy drzwi , a przed nami leżała Eyen , która miała podłączone dwie kroplówki .
Przeraziłam się .
Spytałam lekarza czy jest w śpiączce .
Ulżyło mi . Naszczeście tylko spała .
Usiadłam kołoniej , złapałam za rękę i zaczęłam płakać .
Nie miałam już sił . Ta sytuacja mnie przerosła.
Liam widząc mnie w takim stanie zadzwonił do Claudi i Nialla kazał im przyjechać .
Nie chciałam , żeby oni nas zmienili .
Chciałam być przy Eyen .
W końcu to jest moja przyjaciółka.
Cały czas siedziałam , płakałam i trzymałam ją za ręke .
Liam zaszedł mnie od tyłu przytulił i powiedział , że wszystko będzie dobrze .
Że Eyen wróci cała i zdrowa .
Uspokoił mnie trochę tymi slowami .
Do szpitalnej sali weszła Claudia i Niall
Claudia szybko podbiegła do mnie przytuliła , i powiedziała żebym wracała do domu .
Nie chciałam wracać, ale musiałam ...
Nie chciałam być w gorszym stanie .
Poprosiłam Liama, aby to on kierował bo ja nie byłam w stanie .
Zgodził się .
Było to dziwne. Nie wracaliśmy tą drogą nigdy do domu .
Zapytałam Liana gdzie jedziemy , nic nie odpowiedział .
Po około 5 minutach staliśmy przed Nando's .
Mogłam się domyślić .
Zjedliśmy i wyruszyliśmy do domu .
Weszliśmy razem do środka i krzyczeliśmy : Louis , Zayn , Harry ?
Niestety nikt nam nie odpowiedział .
Baliśmy się .
Liam złapał mnie za ręke i powiedział , że już mnie nie puści.
To było takie słodkie lecz nadal się bałam .
Staliśmy tak razem gdy nagle usłyszeliśmy trzaskające drzwi .
To był ten ślusarz , ten co zrobił Eyen tą krzywde , ten co się włamał do naszego domu .
Włamywacz stał przed nami mając nóż w ręku .
Byłam przerażona .
Payne stanął przedemną i zaczął mnie bronić .
Złapałam go za rękę , pociągnęłam do garażu szybko pobiegł za mną trzymając mnie za rękę .
Wybiegliśmy garażem .
Nie wiedzieliśmy gdzie jechać .
Stwierdziliśmy , że najbezpieczniej byłoby w szpitalu .
Odrazu tam pojechaliśmy .
Claudia gdy się dowiedziała była przerażona .
Pozostała nam myśl gdzie jest Zayn , Harry i Louis ...


Ciekawe co będzie dalej czekam na kolejny rozdział :D
OdpowiedzUsuńMamy nadzieję , że adminka, która ma teraz pisać się odezwie :)
OdpowiedzUsuńI dziękuję ! < 3